po prostu... to jest miłosne spotkanie
jak zakochanych w ogrodzie
gdzie pachnie
gdzie światło
szeptanie o tym co trudne i ważne
o tym co boli i cieszy
po prostu taka miłość
gdy się nie chce uciekać po kilku szorstkich słowach
to przylgnięcie
po prostu
choć z góry wiadomo
że będzie podobnie
z mojej strony
a nie z Jego
Kilka myśli o moim Umęczonym Ukochanym....
Milczenie jest bardziej wymowne niż nie jedne słowa tak zwanych mądrych ludzi... mnie uczy Chrystus Umęczony i Opluty "chować się" za milczeniem, to ON odbiera mi w wspaniały sposób niewygodne ciśnienie mówienia....milczenie jest jak skromna, gorąca miłość...milczenie i miłość...bez słów a jednak wszystko wiadomo...tak Jezus uczy mnie milczenia i bycia, nawet jak w środku tak strasznie boli...bo "miłość nie szuka swego"
mój Wzgardzony, źle Rozumiany, Niepodobny do ludzi i cóż w tym dziwnego... bo nie jest z tego świata
Coż jest to za stan, gdy człowiek cały czuje się raną?...szukanie rozumienia tego stanu u ludzi jest już na wstępie porażką...dlaczego? ludzie w naturalny sposób obawiają się cierpienia, a trud towarzyszenia komuś cierpiącemu, zranionemu jest nierzadko dla nich ciężki...ale jest Cierpienie i Zranienie Najświętsze Jezusa Chrystusa...krew męczenników woła do Boga za cierpiącymi, za zranionymi...Rany Chrystusa paradoksalnie czynią nas całymi, bez "uszkodzeń"...ach...te Boskie paradoksy:-)jak ich nie kochać!!!
TA KREW DAJE ŻYCIE!!! jeśli wpuścimy ją w nasz krwioobieg, to dopiero będzie prawdziwe życie w Jezusie...to jest takie proste: połączenie krwi, jedność ciała Jego i naszego...
mój Skromny, Niechciany, Dyskretny Ukochany
Panie Jezu Odepchnięty, Niechciany...tak mocno podobasz mi się właśnie taki...oddaję Ci najpiękniejsze kizomby, rumby, które już tańczyłam i zatańczę...oddaję Ci ten ogień w który w nich jest...dziękuję Ci że stworzyłeś taniec i mnie do niego..."dziękuję, ze stworzyłeś mnie tak cudownie"
Krzyż czyni oszczerstwa lekkimi jak piórko... bez Krzyża nie wiem w którą stronę się ruszyć....bez oszczerstw byłoby mi zbyt miło, a to nie podobne do uczuć mojego Ukochanego Ukrzyżowanego...nie może mi być miło, kiedy jemu jest źle...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz